7. Austrian Team Open: 5 marca 2016

7. Austrian Team Open: 5 marca 2016

Anna Kosieradzka – 07.03.2016

Miniony week-end był pełen wrażeń: w USA AT&T American Cup, w Kanadzie International Gymnix, a w Austrii siódmy Austrian Team Open.

Na tym turnieju rozegrały się jednocześnie mistrzostwa drużynowe Austrii, jak i mecz pomiędzy kilkunastoma zaproszonymi krajami. Były to: Szwajcaria, Słowacja, Holandia, RPA, Norwegia, Włochy, Finlandia, Chorwacja, Izrael, Węgry oraz Polska (nie wszystkie te kraje wystawiły drużynę kobiet).

Polska zajęła miejsce na podium, obok Szwajcarii i Węgier.
Gabi(Zdjęcie: Wolfgang Benedik dla Austrian Gymnastics Federation)

Indywidualnie, pierwsze miejsce zajęła Węgierka Zsófia Kovács.
Zsofia Kovacs(Zdjęcie: Wolfgang Benedik dla Austrian Gymnastics Federation)

Srebro zdobyła obecna mistrzyni Europy Giulia Steingruber, która właśnie wróciła po kontuzji nogi doznanej w Glasgow.
Giulia(Zdjęcie: Wolfgang Benedik dla Austrian Gymnastics Federation)

Trzecie miejsce zajęła Słowaczka Barbora Mokosova.
Barbora Mokosova(Zdjęcie: Wolfgang Benedik dla Austrian Gymnastics Federation)

Czwarte zajęła nasza Katarzyna Jurkowska-Kowalska.
12799054_1224753840885966_1308525114412243128_n(Zdjęcie: Wolfgang Benedik dla Austrian Gymnastics Federation)

Pisze na swoim profilu na Facebooku:
Emocje już opadły, dlatego melduje wyniki z wczorajszego startu w Austriackim Linz. W kwalfikacji drużynowej nasza reprezentacja zajęła wysokie III miejsce ( nie bez powodu mówi się, że kobiety lubią brąz) 😉
Natomiast po klasyfikacji indywidualnej niedosyt pozostał, ponieważ muszę się zadowolić miejscem tuż za podium. Ale zarówno IV miejsce jak i wysoki wynik punktowy 53.900 na początek sezonu to dobry prognostyk przed kolejnymi startami.
Wszystkim którzy trzymali kciuki dziękuję i zapraszam już w tą sobotę na zawody kontrolne kadry do Zabrza <3

Kolejna Polka, Gabriela Janik, zajęła miejsce szóste, oraz drugie w skoku. Kasia dodatkowo była najlepsza na równoważni. Pozostałe dziewczyny nie wystąpiły na wszystkich przyrządach.

Bardziej znana Austriaczka Lisa Ecker złamała nogę podczas zejścia z równoważni. Ma jednak nadzieję, że nie przekreśli to jej marzeń o Rio.
Lisa Ecker(Zdjęcie: Wolfgang Benedik dla Austrian Gymnastics Federation)

Lisie życzymy więc szybkiego powrotu do zdrowia, a naszym dziewczynom gratulujemy świetnego rozpoczęcia roku gimnastycznego.

Polski Związek Ginastyczny opublikował artykuł i to piękne zdjęcie:
IMG_3410-1078x516

Pełne wyniki można zobaczyć tu. The Gymternet również zamieścił krótką relację.


Euro 2012 – moim okiem

Oglądnęliśmy fajne mecze. Jak dla mnie Rosja-Czechy i Chorwacja-Irlandia to były najlepsze mecze jak do tej pory. Gdzie jest Polska?

Nie chce być złośliwy…. ale będę 🙂

Pewnie wyjdą wszystkie żale, ale jak można nie wygrać z przewagą zawodnika? Jak można biegać tylko 17 minut na full? Jak można poczuć się tak pewnie, na własnym stadionie, na meczu otwarcia… i dać dupy…?

No można, skoro dali rade to można. Chciałbym tylko nawiązać do sytuacji, która przytrafiła mi się jakiś czas temu, osobiście nie brałem w niej udziału, byłem tylko obserwatorem, jednak… Trening gimnastyczny przed meczem otwarcia (co prawda nie reprezentacja Polski, tylko juniorzy, ale poziom podobny) miała drużyna znanej trójmiejskiej sekcji.

Pewnie wielu z Was toczyło bój z przewrotem w przód. Niestety, dno, porażka fatalnie… Tak w trzech słowach można ująć to, co widziałem. Na line wspiął sie może jeden zawodnik poprawnie. Nic tam… myślę sobie, poczekam, popatrzę. Potem większe rozczarowanie.

W tej chwili pękłem, przerwałem trening i patrze i nie wierze! Bramkarz ląduje przewrót w przód na głowie!!! Czy to nie pierwszym zadaniem bramkarza jest złapać piłkę i wyjść cało z akcji? Ale tutaj nie było nawet piłki! Potem kolejna grupa „piłkarzy” mierzy się ze skokiem z fazą lotu. Trochę nie poszło, bo ani fazy lotu nie było, ani lądowania, szczerze mówiąc to czekałem, który z trenerów wezwie pierwszy karetkę. Kolejne zadanie, stanie na rękach, a przecież to one gwarantują obycie z ciałem, mocną postawę… Dno. Dno. Dno. Mogę to powtarzać na wieki.

Panie Smuda, gdzie zmiany, przecież nasze ptrerodaktyle (orły) potrzebują mieć zmiane!

Zawodnicy miękną, wystarczy ich przycisnąć, gdzie jest walka? Nie może być walki ze szczypiorami, chude łapki, gdzie można się przepychać z rywalami, chude nóżki, zawodnicy zupełnie bez przygotowania kondycyjnego, nic!

Nic, nic, nic., Cała Polska wie jakie tam są w związku przewały, ale teraz…
Za taką kasę, weźcie się za robotę!