Mistrzostwa Europy: 19-23 kwietnia 2017 – kwalifikacje

Mistrzostwa Europy: 19-23 kwietnia 2017 – kwalifikacje

Anna Kosieradzka – 21.04.2017

Mistrzostwa Europy wróciły po 60 latach do Rumunii, i odbywają się właśnie w Kluż-Napoce. Wczoraj były eliminacje w GSK.

Oczywiście zaczynamy od naszych. Gabriela Janik zajęła 38. miejsce w wieloboju (na 75 zawodniczek), oraz eleganckie dziesiąte w skoku, a Alma Kuc 18. na poręczach.

17992219_10156108195629863_6246979766470550148_n [Zdjęcie: PZG]

Niestety, operatorzy wiele nam nie pokazali:
pl1 [Screenshot z Eurovision]

Gwiazdami wieczoru były oczywiście gospodynie. W wieloboju wystartowały dwie młode zawodniczki, Olivia Cimpian, Ioana Crisan, i mimi tremy obie zakwalifikowały się do finału. Starsze zawodniczki wystąpiły tylko na wybranych przyrządach, ale tam gdzie występowały, wystąpiły fantastycznie. Larisa Iordache zajęła 11 miejsce na poręczach, a na równoważni zajęła miejsce pierwsze (mistrzowsko odzyskuje równowagę w 0:45):

Catalina Ponor wybrała równoważnię (miejsce 4.) i ćwiczenia wolne: i tu niespodzianka. Układ miała piękny i został on początkowo oceniony na 13.566, radując publikę z miejsca w finale. Sędziowie jednak po kilku minutach zorientowali się, że brakowało w nim elementu akrobatycznego w przód. Za elementy w przód, tył i bok jest bonus 0.5 punkta, który niestety tu nie przysługiwał. Radość z finału okazała się więc przedwczesna.

W Rosji, Maria Paseka w ostatniej chwili zastąpiła Darię Spiridonovę, i pokazała, że jest już w pełnej formie po zeszłorocznej kontuzji pleców (która na szczęście obyła się bez operacji) – w kwalifikacjach na skoku zajęła miejsce drugie. Na froncie zawodniczek wieloboju nie było jednak różowo: owszem, Kapitonova i Melnikova weszły do finału, ale z miejsc 12 i 14, więc dość daleko od szans na podium. W Rosji widać ostatnio tendencję, że zawodniczki zaczynają karierę seniorek z fantastycznymi wynikami (wcześniej Grishina, Tutkhalyan), a później zdają się nie dawać rady presji i popełniają bardzo kosztowne pomyłki. (Melnikova nawet opublikowała przeprosiny dla swoich fanów.)

Wielka Brytania świętuje sukcesy, największym z nich będąc pierwsze miejsce Ellie Downie, która dodatkowo zakwalifikowała się do każdego finału. Na wolnych nie zawiodła Claudia Fragapane:

W sumie Wielka Brytania ma 9 miejsc w finałach, na 10 dostępnych.

Z Holandii przyjechały mistrzyni olimpijska na równoważni Sanne Wevers (2. miejsce za Iordache), Eythora Thorsdottir, Tisha Volleman i nowa Kirsten Polderman, z niezłymi wynikami (25. w wieloboju) mimo młodego wieku i wysokiego wzrostu:

Łącznie Holandia zajęła 6 miejsc w finałach.

Niemcy zdobyły 7 miejsc w finałach, w tym w wieloboju na pozycjach 3 i 6 (Tabea Alt i 28-letnia Kim Bui – GSK to jedna z niewielu okazji, gdzie wypada paniom wytykać wiek). Poniżej równoważnia tej pierwszej, z równą szóstką za trudność (druga pod tym względem po Larisie):

Francja to kojejna reprezentacja z powodem do zadowolenia, z 6 miejscami w finałach. Dobrze pokazały się zarówno sprawdzona Marine Boyer, jak i młodziczki Melanie de Jesus dos Santos i Coline Devillard. Poniżej skoki Coline, z trudnością 5.8 i 5.4 (Paseka i E. Downie miały obie 5.4+5.2):

Finały wieloboju GSK już dziś o 16h30 (program, godzina różnicy względem Polski). Livestream na http://www.eurovisionsports.tv/ueg/ .


Rozprawka z kulturystyką

Nazywam się Paweł Wierzchoń, mam 27 lat, jestem absolwentem warszawskiego AWF, trenerem II klasy w gimnastyce sportowej w sekcji gimnastycznej Legii Warszawa oraz trenerem kulturystyki z licencją PZKFiTS. Od 6 lat trenuję gimnastykę sportową oraz 6-ciobój.
Dzisiaj opowiem Wam o różnicach między kulturystyką a gimnastyka. Chciałbym pokazać Wam pewne schematy myślowe, które niekoniecznie będą działać w gimnastyce, jednocześnie postaram się wykazać iż gimnastyka może pomóc w poprawie wyników w każdej innej dyscyplinie sportowej.

Część I - metodyka w kulturystyce, wady i zalety różnych dyscyplin
Zanim przejdziemy do porównań kulturystyki z gimnastyką trzeba zacząć krótko od historii kulturystyki, ponieważ to tam znajdują się ciekawe aspekty związane z przemianami metod kulturystycznych. Dzięki czemu łatwiej nam będzie zrozumieć różnicę między kształtowaniem się mięśni w gimnastyce a w kulturystyce.
Prekursorem kulturystyki był Frederich Mueller – czyli EugeneSandow . To on wprowadził do treningów metodę periodyzację obciążeń, co przyczyniało się do wzrostu masy mięśniowej. W tamtych czasach trening wyglądał tak, że robiło się kilka ćwiczeń, tak by wykonać 10 powtórzeń i jeśli to się udawało to podczas następnego treningu zwiększało się obciążenie. Przeważnie była to jedna seria na każde ćwiczenie.
W Polsce przed drugą wojną światową ciężary były bardzo popularne, również skupiano się na tym by podnieść dany ciężar, lub wykonać ćwiczenie 10 razy. Po drugiej wojnie światowej podejście to treningów nieco się zmieniło. Propagowany przez Otto Fińskiego oraz Józefa Kocjasza był trening obwodowy składający się z wielu różnych ćwiczeń. Polegał na wykonywaniu ćwiczenia w obrębie danej jednostki czasowej lub ilości powtórzeń, a następnie przechodziło się do następnego ćwiczenia. Czy to Wam czegoś nie przypomina? Oczywiście Crossfit. Takie podejście do treningów, iż w krótkim czasie wykonywało się jak najwięcej ćwiczeń były bardzo popularną metodą treningową w latach 50-tych XX w.
Prace nad rozwojem kulturystyki w Polsce kontynuowane były przez Augustyna Dziedzica i prof. Marka Kruszewskiego. To oni opracowali metodykę treningową pod sporty siłowe. Jednak tym samym czasie na świecie królował Joe i Ben Weider, którzy opracowali ponad 30 zasad treningowych używanych do dzisiaj w kulturystyce. Metody te polegały na „zaskakiwaniu” mięśni nowymi bodźcami (założenie bardzo słuszne, natomiast w praktyce niestety poszło to winną stronę).
Najbardziej popularną i znaną metodą budowania masy mięśniowej jest bodybuilding ( metoda weiderowska ):

1. Wartość obciążenia – od małej - 45% CM do submaksymalnej 75% CM (CM-ciężaru maksymalnego);
2. Liczba serii – od małej – 3, do średniej – 6;
3. Liczba powtórzeń w serii – średnia około– 6, do dużych –12;
4. Czas odpoczynku – długi ( pozwala co najmniej na wyrównanie oddechu, zazwyczaj wiele osób kruczowo się trzyma odpoczynków od 90 sekund do 180 sekund )
5. Tempo wykonania ćwiczeń – wolne i umiarkowane;
6. Stosowanie formy stacjonarnej, z podziałem na grupy mięśniowe (Obręcz barkowa, kończyny dolne, mięśnie brzucha oraz pleców).

Tak wykonywane ćwiczenia służą wyczerpaniu rezerw energetycznych zgromadzonych w mięśniach. Przerwy między seriami pozwalają na odbudowanie się ATP ( Adezynotrifosforan ) i fosfokreatyny, co pozwala na pracę bez redukcji obciążenia w kolejnych seriach.
Powyższa metoda ma na celu zwiększenie przekroju poprzecznego ( objętości ) mięśnia
(natomiast w gimnastyce chodzi o zwiększenie jego gęstości za pomocą różnorodnych bodźców, co ma na celu wymieszanie włókien mięśniowych, tak aby spełniały swoją rolę mięśni funkcjonalnych – przygotowanych do różnych zadań ruchowych, ale o tym później)

Zauważyć można podobieństwa do gimnastyki, może to wynikać z tego że metodyka trenowania gimnastyki pochodzi z Rosji, a jak wiemy w ZSRR największe i najbardziej rzetelne badania wykonywano właśnie na ciężarowcach, miało to oczywiście wpływ na inne dyscypliny sportowe. Jak już wspomniałem wcześniej w gimnastyce nie chodzi o rozbudowę mięśni w celu sprostania czynnikom zewnętrznym (ciężar) , tylko takie ich zamęczenie aby doszło do zaadaptowania obciążeń w obrębie własnego ciała i sił jakie na nie działają(np. w trakcie zamachu). Dzięki temu uzyskujemy również bardziej efektywne wykorzystanie substratów – stąd gimnastyczny obwód ćwiczebny możemy często nazywać obwodem kształtowania kondycji mięśni.
Klasyczny obwód ćwiczebny stosowany to tej pory w gimnastyce to zazwyczaj 10-15 ćwiczeń
(im bardziej złożone ćwiczenie, czyli zwiększenie zaangażowania całego ciała, tym lepiej). Standardowo ćwiczenie wykonuje się z różną ilością powtórzeń lub wykonuje się je w umiarkowanym tempie w określonej jednostce czasu (np. w 30s), następne ćwiczenie wykonuje się praktycznie bez odpoczynku. Zalecane jest wykonanie trzech serii takiego obwodu.

Metoda ta jest uniwersalna i pozwala na jej liczne modyfikacje, czyli:
- zwiększenie liczby serii każdego ćwiczenia;
- Skracanie przerw odpoczynku między seriami;
- Zmiany obciążenia liczby serii i przerw odpoczynkowych występujących jednocześnie.

Ćwiczenia typu bodybuilding można dostosować do każdej aktywności sportowej, jeśli chcemy osiągnąć konkretne parametry, jednakże nadal mając na celu wzrost siły poprzez rozrost masy mięśniowej.
Taki zabieg jest niewskazany w gimnastyce, to ciało ma się dostosowywać do elementów i sił zewnętrznych panujących podczas dynamicznych ruchów. Mięśnie gimnastyka mają dostosować się do przyrządu, tak ażeby ćwiczący w pełni mógł kontrolował swoje ciało. Oczywiście dochodzi również do niewielkiego wzrostu masy mięśniowej, natomiast znacząco zostaje ulepszony przepływ energii do mięśni oraz następuje poprawa pracy układu nerwowego, a to wszystko ma już ogromny wpływ na niebotyczną siłę gimnastyka.
Prosty przykład modyfikacji metody bodybuilding to nic innego jak wspomniany już obwód gimnastyczny :
- 10-15 ćwiczeń;
- wykonuje się bez przerw między ćwiczeniami;
- minuta odpoczynek między obwodem;
- obciążenie ok 50% maksymalnego obciążenia;
- w umiarkowanym tempie.

Taki schemat charakteryzuje się wedle kulturystyki wysokim czynnikiem redukującym tłuszcz
(stąd ćwiczenia obwodowe w Street Workoutcie jakie się często nieświadomie stosuje dają intensywny bodziec do pozbywania się tłuszczu. Stąd też niesamowicie szybkie metamorfozy jeśli chodzi o sylwetkę, dlatego ludzie przerzucają się z siłowni na drążki i place SW. I to właśnie stąd bierze się taka wysoka popularność SW w Polsce w ostatnich latach).

W gimnastyce obwody stosowane są na koniec treningu by uzyskać większą kondycję mięśniową, dodatkowo utrwalamy podstawową bazę siły, co przekłada się na możliwości prowadzenia dłużej własnego treningu. Ten schemat również pasuje do Crossfitu, jednakże w trening Crossfit wplata się dodatkowo wolne ciężary oraz różnorakie przybory, zaś kulturystyka głównie bazuje na pracy z wolnymi ciężarami i specjalistyczny maszynami.
Czego możemy się dowiedzieć jeszcze istotnego z kulturystyki ? A mianowicie, że dzięki tej dyscyplinie i podnoszeniu ciężarów kładziono duży nacisk na badania zachowania się mięśnia podczas różnorakiego bodźcowania. Powiedzmy sobie szczerze, gimnastycy i trenerów gimnastyki takie wchodzenie w szczegóły nie bardzo interesuje, ponieważ nie ma na to czasu, jednocześnie wszystko związane jest z praktyką, a maksymalizacja skrajnych wartości mięśnia poza zwiększeniem napięcia mięśniowego nie jest istotna. Trenerzy gimnastyki w Polsce dzielą się na teoretyków oraz praktyków. I na szczęście przeważają praktycy. W gimnastyce nie poszukuje się ekstremów.
Sprawę należy postawić sobie jasno, mamy dwie drogi rozwoju siły mięśniowej:
1. Poprzez zwiększenie zewnętrznego obciążenia;
2. Poprzez atakowanie mięśnia różnymi bodźcami, czyli zmienny charakter pracy.

Na pierwszej metodzie skoncentrowała się kulturystyka i ciężarowcy, druga natomiast znalazła miejsce w gimnastyce i nie tylko. Ciężarowcy również korzystają z drugiej metody, w celu maksymalizacji siły mięśniowej. Jest to istotne z powodu kategorii wagowych, gdzie w pewnym momencie nie można zwiększyć masy ciała, czyli masy mięśni.Wówczas należy szukać dodatkowych bodźców, które przyczynią się do wzrostu siły, bez wzrostu masy ciała. Stąd mamy wyodrębnioną jedną z metod kształtowania siły tzw. ciężko atletyczna. Jest ona istotna przy dużym poziomie wytrenowania. Wyedukowany i świadomy trener kulturystyki, również będzie korzystał z drugiej metody w celu uzyskania lepszej jakości mięśni w tym definicji. Przy dużym stażu treningowym, mięśnie już ochoczo nie chcą się rozwijać po przez tylko i wyłącznie zwiększanie zewnętrznego obciążenia. Trzeba szukać nowych ćwiczeń i nowych bodźców. Ale o tym wiedzą nieliczni i mało kto dochodzi poza zawodowcami do tego poziomu, że suplementacja i standardowe ćwiczenia na rozwój masy mięśniowej nie działają i nie przynoszą szybkich przyrostów mięśni. Dla amatorów i początkujących wystarcza początkowy niesamowity wzrost siły i masy mięśniowej, który przychodzi bardzo łatwo a ich ambicje nie są wygórowane byleby dobrze wyglądać. Ale o tym w kolejnej części.
W gimnastyce dzięki adaptacji mięśniowej możemy przejść do trudniejszych elementów wymagających nowych bodźców i przygotowania ciała by je opanować. Dlatego też gimnastyka nigdy się nie kończy, co jest właśnie niesamowite w tym sporcie. Każdego roku ktoś wymyśla kolejne elementy gimnastyczne, które są trudniejsze od poprzednich. Występuje swoista progresja elementów. Jeśli wykonujemy element D, to już nie musimy ćwiczyć elementów A,B i C, ponieważ w elemencie D, ewolucja A,B i C występuje jako jej trudniejsza lub bardziej złożona wersja.

Pełny tekst artykułu i dyskusja na jego temat dostępna tu: http://gimnastycy.pl/forum/watek-rozprawka-z-kulturystyka--1663?pid=22738#pid22738

Paweł Wierzchoń


Opowieść wigilijno gimnastyczna 2

Wyjazd do Zahutnia, czyli małej wsi położonej obok Sanoka w województwie Podkarpackim, gdzie trenują zawodnicy UKS Spartanie. Ich trenerem jest pan Mirosław Kaźmierczak znany lepiej jako „Miru Spartan” czyli człowiek o wielkim sercu, który oddaje prawie całego siebie dla innych.

O godzinie 12:45 byliśmy na miejscu, z powodu drobnych opóźnień na trasie, 13:05 rozpoczęliśmy ponad 1h 30min rozgrzewkę w której wzięli udział podopieczni pana Mirosława a także zawodnik MKS „Pałac Młodzieży” Katowice Patryk Rabstajn z jego pomocą mogliśmy pokazać jak najprostsze elementy wpływają na jakość tych znacznie trudniejszych. Po zakończeniu rozgrzewki Mrówek jak i Patryk byli do dyspozycji uczestników i dzielili się swoją wiedzą po około 2h spędzonych z naszymi gospodarzami przyszedł czas na podsumowanie.

Była to już nasza druga wizyta w Zahutyniu i jak co roku nie obyło się bez prezentów. Ufundowaliśmy 4 stypendia Gimnastycy.pl dla pana Mirosława Kaźmierczaka, Pauliny Cipory, Klaudii Wolańskiej i Piotrka Hryszko które umożliwiają darmowy udział w seminariach i spotkaniach grupy instruktorskiej Gimnastycy.pl a także zwrot kosztów przejazdu. Na koniec zostawiliśmy jeszcze 2 prezenty od firmy MTidea ale o nich powiem dopiero na filmie który ukaże się 1 dnia świąt (25.12). Na koniec zostaliśmy zaproszeni przez pana Mirosława na bardzo smaczną strawę i ruszyliśmy do domu !

Dodatkowo załączamy zdjęcie grupowe które możecie zobaczyć na FB Smile
Do zobaczenia w nowym roku młodzi „Spartanie” ! AU AU AU

Materiał filmowy:

Link do dyskusji:

http://gimnastycy.pl/forum/watek-opowiesc-gimnastyczno-wigilijna-czesc-2?pid=19979#pid19979


Wywiad z Waldemarem Szymkowiakiem najstarszym uczestnikiem naszego październikowego seminarium.

– Waldku, obserwując Twój trening jestem pod wrażeniem, że mając pięćdziesiątkę na karku można być tak sprawnym fizycznie facetem. Jak zaczęła się Twoja przygoda z gimnastyką?

– To było w czwartej klasie szkoły podstawowej. W naszej szkole pojawił się trener z kluby „Zawisza Bydgoszcz” i wytypował kilka osób do prowadzonej przez niego sekcji. Udało mi się załapać do tej grupy.

– Czy przygoda z gimnastyką trwa od tamtej chwili do dziś?

– Niestety nie. Regularnie trenowałem przez trzy lata (czyli do siódmej klasy). Potem było 35 lat przerwy i w tym roku od 15 września treningi w Calistenics Academy.

– To niewiarygodne! Jak wobec tego udało Ci się zachować tak wspaniałą formę?

– Gimnastyka dała mi doskonałe podstawy sprawności fizycznej i zaszczepiła miłość do sportu. Regularne treningi gimnastyczne przerwałem ze względu na brak dostępu do sali, jednak sport był wciąż ważny i wszechobecny w moim życiu.

– Jakie dyscypliny uprawiałeś?

– Praktycznie wszystkie poza koszykówką, co jest zrozumiałe ze względu na mój wzrost. Był i jest tenis, piłka nożna na poziomie IV ligi, narty i wiele innych. Sportową pasją zaraziłem moich dwóch synów i synową. Wspólnie bierzemy udział w różnych sportowych wydarzeniach, meczach, treningach, wyjazdach na narty itp. Wspólnie też trenujemy w Calistenics Academy.

– Właśnie. Trenujesz w wyjątkowym klubie o wręcz legendarnej atmosferze. Jak Ci się tam podoba?

– Calistenics Academy jest cudowna. Ludzie jakby dobierani z katalogu;) Gdy ktoś nie ma siły na zrobienie paru pompek więcej, zawsze znajdzie się kolega lub koleżanka która go odpowiednio zmotywuje. Instruktorzy dbają nie tylko o nasz rozwój ale również o koleżeńską, wręcz rodzinną atmosferę. Praktycznie nie można się doczekać kolejnego treningu. Ponieważ pracuję w systemie zmianowym, często zostaję w pracy parę godzin dłużej, by kolejnego dnia móc wyjść wcześniej i zdążyć na trening.

– Właśnie. Powiedz coś o swojej pracy. Czy też jest związana ze sportem?

– Absolutnie nie. Pracuję jako ślusarz.

– Zdumiewasz mnie. Łączysz pracę fizyczną z intensywnymi treningami. Nie czujesz się przetrenowany, zmęczony?

– Wręcz przeciwnie. Nie umiem inaczej żyć czułbym się źle gdybym się nie ruszał:)

– Czy stosujesz jakąś specjalną dietę?

– Nie ma potrzeby i tak wszystko spalę 🙂 Od ponad dwudziestu lat moja waga wynosi niezmiennie 60 kg.

– Jak podobało Ci się na naszym seminarium?

– Było cudownie, choć rozgrzewka była mordercza. Świetni instruktorzy, wspaniała atmosfera, mogłem przećwiczyć trudne elementy w bezpiecznych warunkach. Mam nadzieję, że będziecie je organizować częściej. Ja już zgłaszam moją obecność.

– Jakie masz cele treningowe na najbliższy okres?

– Jak najwięcej sobie przypomnieć 🙂 chcę poprawić technikę w poszczególnych elementach np. staniu na rękach. Chcę też opanować poprawną wagę przodem.

– Waldku ostatnie pytanie. Czym jest dla Ciebie gimnastyka?

– Czymś bez czego nie mogę żyć. Nie zasnę, jeśli się solidnie nie zmęczę:)

– Dziękuję za wywiad i do zobaczenia na kolejnych seminariach.

Aby pokazać poziom sprawności mojego rozmówcy wrzucam krótki film, nakręcony przeze mnie na seminarium. Nie odzwierciedla on prezentowanej przez Waldka techniki, gdyż był kręcony po siedmiogodzinnym intensywnym treningu

https://www.facebook.com/photo.php?v=1459732270918894&set=vb.512025138885913&type=2&theater