Pierwsze puchary sezonu 2017

Pierwsze puchary sezonu 2017

Anna Kosieradzka – 11.03.2017

AT&T American Cup

Loved competing along side these amazing athletes ?? an amazing experience ☺️❤️

A post shared by Amy Tinkler (@amytinkler) on

Tradycyjnie, jeden z pierwszych pucharów świata FIG’u w sezonie odbywa się w Stanach Zjednoczonych. W tym roku wygrała go Ragan Smith, zawodniczka rezerwowa w Rio, pod okiem trenerki Kim Zmeskal Burdette, dwukrotnej zwyciężczyni tej samej imprezy.

Dobre miejsca zajęły weteranki: drugie Asuka Teramoto, a czwarte Kim Bui. Na trzecim, z doskonały startem jako seniorka, Mélanie de Jesus Dos Santos z Francji. Drugą śnieżynką była Riley McCusker z USA, która jeszcze rok temu nie była zakwalifikowana do amerykańskiego poziomu elite. Start zapamięta raczej jako kształcące doświadczenie: po upadku z poręczy popełniła błędy przy ambitnym zejściu z równoważni, co wyglądało groźnie:

Na szczęście tylko wyglądało, Riley szybko się podniosła i wykonała świetne ćwiczenia wolne jak gdyby nigdy nic, za które dostała drugi wynik. Amy Tinkler nie podeszła do ćwiczeń wolnych, cytując względy zdrowotne.

Po stronie panów zwyciężył Yul Moldauer (USA), kolejni byli Oleg Vernyayev (UKR) i Akash Modi (USA) (widoczni za nim).

Yul Moldauer scored a 13.733 in the rotation to win #ATTAC2017!

A post shared by USA Gymnastics (@usagym) on

Razem z American Cup odbyły się Nastia Liukin Cup, puchar w GSK dla zawodniczek poziomu 10, oraz Elite Team Cup w GSM. Na ten piękny tort dorzucono jeszcze wisienkę w postaci psikusów od Lauren Hernandez:

When Laurie Hernandez photobombs you at #ATTAC2017.

A post shared by USA Gymnastics (@usagym) on

Pełne wynikiGaleria zdjęć USA Gymnasticstransmisja dostępna poza USA

FIG World Cup 2017 Melbourne

Puchar miał format eliminacji oraz dwóch dni finałów na przyrządach. Poza srebrem Sanne na równoważni, podium GSK obstawiły dwie nacje: gospodynie (Emily Little, Naomi Lee, Rianna Mizzen, Georgia Godwin) i Chiny (Liu Tingting, Luo Huan, Wang Yan).

W zawodach startowała tylko Sanne, ale obie siostry Wevers poprowadziły warsztaty dla młodych gimnastyczek:

Australia Gymnastics udostępniła filmiki z najlepszymi momentami:

Nie wiadomo jak bardzo było to związane z pucharem, ale do Australii pojechał Mihai Brestyan, trener Aly Raisman i Alicji Quinn (ur. Sacramone), i pozostał tam jako trener kadry Australii.

Pełne wynikiThe Gymternet, dzień 1The Gymternet, dzień 2International Gymnast Magazine

Mistrzostwa Rosji

W Rosji mieliśmy okazję zobaczyć nowe pokolenie – z Aliyą Mustafiną na macierzyńskim, Marią Paseką z kontuzją i Ksenią Afanasyevą na emeryturze, nowe seniorki miały okazję się sprawdzić i pokazać od najlepszej strony. Tak też zrobiły 16-letnia Natalia Kapitonova (druga rezerwowa w Rio) i nowa seniorka Elena Eremina, zajmując dwa pierwsze miejsca. Brązowy medal wygrała Evgeniya Shelgunova, 19-letnia pierwsza rezerwowa w Rio. Słabszy dzień w finały miały Seda Tutkhalyan (druga w kwalifikacjach, ale po trzech upadkach miejsce czwarte) i Angelina Melnikova (z miejsca czwartego na jedenaste) – jeśli jednak wziąć poprawkę na ciężkie przygotowania do Rio i zasłużony wypoczynek po Igrzyskach, słabsza forma o tej porze roku jest jak najbardziej zrozumiała.

MEN_8627 (Zdjęcie)

Również na tej imprezie dochodziło do photo-bombingu przez gwiazdy olimpijskie:

Rosyjski związek gimnastyczny założył również nowe profile w mediach społecznościowych, inaugurując je filmikiem z serii Mannequin Challenge nakręconym na mistrzostwach:

Pełne wynikifilmiki

Puchar Niemiec

Niemcy rozegrały puchar drużynowy, który w GSK wygrał MTV Stuttgart z Tabeą Alt na czele:

(Powyższe zdjęcie jest akurat z grudnia 2016, widać na nim Kim Bui która była przecież na AT&T American Cup.)

#NTC #goodjob#ladies??❤#firstcompetition#oftheyear #erima #Spieth#dtl

A post shared by Sophie Scheder ? (@sophiescheder) on

Pełną relację z zawodów ma International Gymnast Magazine, jest też co pooglądać na YouTube.


2016 Glasgow World Cup

Puchar FIGu w Glasgow: 12 marca 2016

Anna Kosieradzka - 23.03.2016

12 marca obdył się puchar FIGu w Glasgow, czyli w mieście ostatnich Mistrzostw Świata (chociaż w innym obiekcie).

W pucharze wystartowało 9 zawodników i 7 zawodniczek. W przypadku Pań były to:

Madison Copiak, Kanada, 18 lat, srebrna medalistka drużynowa w 2015 Pan American Games
Enus Mariani, Włochy, 17 lat, mistrzyni Europy juniorek w 2012
Mykayla Skinner, USA, 19 lat, na MŚ 2014 złota medalistka drużynowa i brązowa w skoku
Claudia Fragapane, Wielka Brytania, 18 lat, brązowa medalistka drużynowa MŚ i czterokrotna złota medalistka Commonwealth Games
Vera Van Pol, Holandia, 22 lata, obecna mistrzyni Holandii
Elisabeth Seitz, Niemcy, 22 lata, wice-mistrzyni Europy w 2011
Asuka Teramoto, Japonia, 20 lat, obecna mistrzyni Japonii i 9. w wieloboju MŚ
Nieobecna (z przyczyn wizowych?): Maria Kharenkova, Rosja, 17 lat, mistrzyni Europy na równoważni w 2014

Niektórzy szczęśliwcy mogli obejrzeć te zawody na BBC2, a dla całego świata British Gymnastics przygotowało playlistę na Youtube ze wszystkimi występami.

Zgodnie ze zwyczajem, zawody rozpoczęły się na skoku. Każda z pań miała na tym przyrządzie powody do zadowolenia - wszystkie skoki były piękne i nie dawały sędziom wiele punktów do odebrania. Wszystkie wyniki oscylowały blisko 14, z wyjątkiem Amanara Mykayli, za który zawodniczka dostała 15.566 punkta. (Warto dodać, że i na Mistrzostwach Świata w Glasgow Mykayla miałaby szanse na medal na tym przyrządzie, ale wśród tylu doskonałych zawodniczek kadry USA musiała się tym razem zadowolić rolą zmienniczki.)

Po tym doskonałym początku panie udały się na poręcze. Tu już było trudniej i dwie dziewczyny zaliczyły upadki. Wciąż jednak były świetne układy, z czego najtrudniejszy i najwyżej oceniony należał do Elisabeth Seitz.

Równoważnia, o dziwo, zebrała mniejsze żniwo upadków niż poręcze. Claudia była widocznie zestresowana po swoim upadku na poręczach i walczyła o równowagę wyraźnie, ale skutecznie - Mykayla podobnie. Ogromne wrażenie zrobiła natomiast Elisabeth, poruszając się pewnie i sprawnie, jakby wykonywała swój układ na ziemi. Punktami nie przebiła Claudii, ale tak świetne opanowanie tego przyrządu otwiera drogę do niejednego medalu.

Na ćwiczeniach wolnych było podobnie jak na skoku: wszystkie zawodniczki wykonały swoje układy dobrze, bez większych błędów, zgodnie z planem. Decydująca była zatem truność, a ta miała roztrzał od 5.0 po 6.2 za oryginalny i imponujący układ Claudii:

Złoty medal zdobyła Amerykanka, srebrny Niemka, a brąz Brytyjka. Niewiele do podium zabrakło Japonce, która na każdym z pierwszych trzech przyrządów była trzecia.

Pełne wyniki:
1 MyKayla Skinner 56.999
2 Elisabeth Seitz 55.732
3 Claudia Fragapane 55.398
4 Asuka Teramoto 54.765
5 Enus Mariani 54.432
6 Madison Copiak 53.233
7 Vera Van Pol 51.465

Po stronie mężczyzn, medale powędrowały do Brytyjczyka Maxa Whitlock, Brazylijczyka Arthura Nory Oyakawa, oraz Brytyjczyka Dana Purvis. Żaden z gospodarzy nie opuścił zatem zawodów bez medalu. Rewelacyjna forma Brytyjskiej gimnastyki trwa.


IO Londyn 2012 – Finały drużynowe mężczyzn

Niesamowicie dramatyczna końcówka oraz wielkie zaskoczenie, tak w skrócie można opisać to, co działo się dziś w Londynie!

Przede wszystkim Chiny zdołały obronić złoto z Pekinu, chociaż po eliminacjach pewnie nie było im wesoło. Jednak przewaga 5 punktów w klasyfikacji końcowej potwierdza ich niezmienną dominację w gimnastyce na świecie.

Natomiast to, co się działo na pozostałych miejscach, to już wydarzenia prawie dramatyczne. Ostatnim zawodnikiem na przyrządzie w całych zawodach był Kohei Uchimura, który dość niefortunnie zakończył zeskok z konia. Podczas analizy, nie wiem do końca, czy nie mylę się w ocenie, zamieszanie było spore, sędziowie nie zaliczyli elementu natomiast operator pospieszył się z podaniem końcowego wyniku na arenie (jeszcze podczas konsultacji sędziowskich). Trybuny zawrzały, ponieważ Wielka Brytania wg podanych danych zajęła 2. miejsce, czyli zdobyła srebrny medal olimpijski w gimnastyce, co mogło być olbrzymim zaskoczeniem dla wszystkich. Ukraina, wcześniej nawet nie brana pod uwagę w stawce, znalazła się na 3. miejscu, natomiast największymi przegranymi turnieju mieli być Japończycy. Japoński team od razu złożył zapytanie do komisji technicznej i sytuacja niepewności dla 3 zespołów (Japonia, Ukraina i Wielka Brytania) trwała następnych kilka minut.

Chyba wszyscy sędziowie techniczni łącznie z prezydentem komisji technicznej Adrianem Stoica zebrali się wokół komputera, na którym zeskok Uchimury analizowany był przez ponad 10 minut.

Tylko na korzyść Japonii, a ku wielkiemu rozczarowaniu Ukrainy, sędziowie finalnie zakwalifikowali feralny zeskok (wydaje mi się, że problem polegał na tym, że było wątpliwe, czy zeskok został zrobiony bardzo źle, co daje odjęcie z noty egzekucyjnej, jednak zaliczając element do bazy trudności, czy wręcz zawodnik spadł podczas wykonywania elementu, co jednocześnie odejmuje punkty z bazy układu). Wg mnie protest był słuszny, bo zeskok był zeskokiem wykonanym bardzo nieczysto, ale zeskokiem, a nie upadkiem.

Po tym komunikacie zawrzało na trybunach. Kibice gospodarzy już ucieszeni poprzednim werdyktem, oklaskiwali i gratulowali sobie nawzajem, rodzina książęca klaskała i machała flagami, jednak srebro zamieniło się w brąz. To i tak świetny wynik, a i chyba trochę presja gospodarza, ale również niesamowity doping własnej publiczności. Największy zawód przeżyli jednak Ukraińcy, którzy mieli prawie w garści 3. miejsce na podium, czyli medal olimpijski, którego nikt się nie spodziewał, nikt nie wróżył, nikt nie obstawiał. Musieli się zadowolić 4. miejscem, które od 3. miejsca dzielił dosłownie 1 zachwiany krok na planszy, zeskok z drążka, poręczy, skoku czy kółek. Gdyby był perfekcyjny, ten jeden i sędziowie nie odjęliby 0,5 punktu za każdy duży krok, punktacja wyglądałaby zupełnie inaczej. Tak samo w przypadku Ukrainy, tak samo Wielkiej Brytanii, ponieważ różnice były właśnie o „taki krok”.

Sporym zaskoczeniem był występ drużyn USA i Niemiec. Mimo 1. miejsca w kwalifikacjach, Amerykanie nie utrzymali tempa, presji, nie wytrzymali też pewnie zmęczenia. Nie udało im się wspiąć wyżej niż brąz, który mieli 4 lata temu w Pekinie, nie udało im się nawet obronić pozycji medalowej. 5. miejsce w tym przypadku to spore zaskoczenie a nawet rozczarowanie. Również Niemcy, śladem Amerykanów, poszybowali w dół od ostatniej Olimpiady. Wtedy 4. miejsce, tuż za USA, miało być motorem do walki o podium, jednak tak się nie stało i Niemcy kończą finał drużynowy dopiero na 7. miejscu.

Piękne widowisko, wspaniałe emocje. Dużo niespodzianek, dramaturgia i dominacja Chin, tak w skrócie można podsumować dzisiejszy dzień na Igrzyskach Olimpijskich w gimnastyce.

Końcowa klasyfikacja drużynowa:

1 Chiny 275.997 ZŁOTO
2 Japonia 271.952 SREBRO
3 Wielka Brytania 271.711 BRĄZ
4 Ukraina 271.526 
5 USA 269.952 
6 Rosja 269.603 
7 Niemcy 268.019 
8 Francja 265.441


Finały drużynowe mężczyzn – Tokio 2011 – klasyfikacja końcowa

Finałowe zestawienie wieloboju drużynowego gimnastyki sportowej mężczyzn – Tokio 2011.

Chiny po raz 10 mistrzem świata.

  1. Chiny – 275.161
  2. Japonia – 273.093
  3. USA – 273.083
  4. Rosja – 269.045
  5. Ukraina – 264.102
  6. Niemcy – 263.926
  7. Korea – 260.393
  8. Rumunia – 245.175

3 pierwsze miejsca raczej nie dziwią, ale Japonia przed USA jest tylko o 0.01 punktu! Pech dla Amerykanów i przysłowiowy „fuks” Japończyków.

Zaskoczeniem może natomiast być miejsce Niemców i Korei. Nie najlepszy wynik jak na te państwa.


Wyniki kwalifikacji z dnia 9.10.2011

Mamy wyniki 3 rzutu kwalifikacji mężczyzn. Obecna punktacja drużynowo:

  1. Japonia – 364.291
  2. USA – 361.583
  3. Rumunia – 350.900
  4. Ukraina – 350.434
  5. Brazylia – 346.626
  6. Puerto Rico – 344.460
  7. Włochy – 343.642
  8. Szwajcaria – 340.646
  9. Holandia – 336.077
  10. Portugalia – 334.352

Kwalifikacje indywidualne po tej turze wyglądają następująco:

  1. Uchimura JPN 92.256
  2. Orozco USA 90.532
  3. Leyva USA 89.848 
  4. Yamamuro JPN 89.765
  5. Horton USA 89.689  
  6. Kuksenkov 88.648
  7. Rivera PUR 87.831
  8. Kovzi 87.732
  9. Dragulescu 87.032
  10. Gonzalez CHI 86.665
  11. Legendre USA 86.598
  12. Stepko UKR 86.565  
  13. Bucher SUI 86.466
  14. Nakonechny UKR 86.331
  15. Campos POR 85.832
  16. Capelli SUI 85.832
  17. Sasaki BRA 85.123
  18. Ramos PUR 84.897 
  19. Buidoso ROM 84.897
  20. Principi ITA 84.714

Na razie wszystko wg. oczekiwań, Uchimura na 1 miejscu w klasyfikacji indywidualnej.

Czekamy na kolejne zespoły, zwłaszcza na Chiny, które na 100% wprowadzą zmiany w ustawieniu zespołów, a być może także zmienią porządek w klasyfikacji indywidualnej.


Gimnastyka – baza wszystkich sportów

Jaki wpływ na sporty sprawnościowe ma gimnastyka, można zobaczyć na przykładzie Amy Chow, złotej medalistki Igrzysk Olimpijskich w Atlancie. Po zakończeniu kariery gimnastycznej, Amy – lekarz pediatra – kontynuowała pracę w zawodzie oraz zdecydowała się trenować skok o tyczce. Jej rekord życiowy to 4,10 m. Biorąc pod uwagę fakt, że rekord życiowy Anny Rogowskiej, najlepszej naszej polskiej tyczkarki, medalistki olimpijskiej i mistrzyni świata, który jest również rekordem Polski, to 4,85 m, a większość polskich zawodniczek skacze w granicach 4 m, Chow ma nieprawdopodobne przygotowanie sprawnościowe.

Obecnie znowu nastąpił zwrot w jej karierze sportowej, teraz realizuje się w skokach do wody z wieży (10 m). Chow przystąpiła do kwalifikacji w strefie D w konkursie, który odbył się w Tuscon. Następnym krokiem będą już tylko kwalifikacje olimpijskie.

Może nie byłoby w tym nic nadzwyczajnego, gdyby nie to, że Amy ma obecnie 33 lata.

Jestem trenerem najlepszych skoczków w USA i nie widziałem, żeby ktoś miał tak opanowaną wieżę jak ona” – powiedział trener kadry Schavone.

Podczas jednego treningu 6 marca na Uniwersytecie Stanforda, Chow oddała 26 skoków z wieży.

Nie słyszy się, żeby Amerykańscy skoczkowie tak trenowali. Nie mogę sobie tego po prostu wyobrazić, ale Chińczycy jakoś to robią. Nigdy nie widziałem czegoś takiego” – dodał Schavone.