Wywiad z Andrzejem Szajną Legendą polskiej gimnastyki

- Panie Andrzeju, czym dla Pana jest gimnastyka?

- Jest wielką pasją od dziewiątego roku życia, gdy po raz pierwszy trafiłem na trening w sekcji gimnastycznej “Zawiszy Bydgoszcz”

- Kto zadecydował o rozpoczęciu Pana treningów?

- Miałem bardzo mądrego nauczyciela wf, Pana Zdzisława Mroczyńskiego. Zauważył, że jestem bardzo sprawnym dzieckiem. A ponieważ byłem niski i nie miałem warunków do siatkówki, koszykówki i tym podobnych sportów, stwierdził, że najlepiej spełnię się w gimnastyce. Przekonał do tego pomysłu moich rodziców i tak się zaczęło.

- Czyli był Pan odpowiednio wcześnie wychwyconym talentem?

- Tak bym tego nie nazwał. Uważam, że w moim przypadku dużo ważniejsza była ciężka praca. Sukcesy nie przyszły od razu i musiałem na nie ciężko zapracować. W klasie młodzieżowej nie było ich zbyt wiele. Nie zniechęcałem się jednak i nadal trenowałem, bo uwielbiałem ten sport i sprawiało mi to radość.

- Kiedy przyszły pierwsze zwycięstwa?

- Miałem jedno wielkie marzenie, pokonać wspaniałych zawodników jakimi wówczas byli bracia Kubica: Wilhelm, Mikołaj i Sylwester. W pewnym momencie odniesienie nad nimi zwycięstwa na Mistrzostwach Polski było moim jedynym celem. Udało się go osiągnąć w 1971r. Od tej pory aż do momentu zakończenia kariery byłem w naszym kraju corocznym zwycięzcą tych zawodów. Z jednym wyjątkiem, gdy borykałem się z kontuzją. Z braćmi Kubica była to jednak bardzo zdrowa rywalizacja i bardzo się polubiliśmy. W 1972r. na olimpiadzie w Monachium zdobyliśmy wspólnie 4 miejsce. Tak niewiele brakowało do podium :)

- Który z Pana 162 medali jest dla Pana najważniejszy?

- Ten z 1975r. W szwajcarskim Bernie zdobyłem wtedy tytuł Mistrza Europy. Ta chwila, gdy stoisz na podium i grają Twój narodowy hymn, jest dla każdego sportowca niezapomniana. Gdy wspominam te chwile odczuwam nie tylko dumę ale i ogromną wdzięczność dla mojej rodziny która wspierała mnie w uprawianiu sportu, moich trenerów: niezapomnianego Józefa Karniewicza i trenera kadry Andrzeja Konopki.

- W tym roku mija 40 lat od chwili zdobycia przez Pana III miejsca na Mistrzostwach Świata na kółkach gimnastycznych. Ma Pan 65 lat a sprawnością i siła wciąż potrafi Pan zaskoczyć.

- 40 lat temu zdobyłem na Mistrzostwach Świata zdobyłem dwa brązowe medale. Oprócz kółek był jeszcze drążek. A co do sprawności, to oczywiście nie jest to już ten poziom co kiedyś. Nie mniej jednak przez lata trenowane ciało jest dużo sprawniejsze od przeciętnej normy i pozwala nadal cieszyć się pełnią życia.

- Nadal potrafi Pan stać na rękach, prezentuje Pan umiejętności akrobatyczne,imponuje rozciągnięciem. Czy nadal Pan ćwiczy?

- Z tej choroby nie da się już wyleczyć :D Oczywiście nie jest to żaden wyczynowy trening ale wciąż lubię się trochę poruszać :)
Wciąż nie powiedziałem ostatniego słowa w gimnastyce i jeszcze bardzo chętnie wystąpiłbym na zawodach old boyów. Również jako trener jestem wciąż aktywny. Prowadzę zajęcia dla młodzieży zainteresowanej gimnastyką na których pojawiają się parkourowcy, b- boye, street workouterzy i zwykli ludzie chcący poprawić swa sprawność. Mam też swoje wunderwaffe – grupę złożoną z moich wnuków. Na razie uczę ich podstaw ale kto wie …

- Prowadził Pan zajęcia dla naszej grupy instruktorskiej, jak podoba się Panu inicjatywa gimnastycy.pl?

- Bardzo mi się podoba i całym sercem ją wspieram. Gimnastyka w naszym kraju wciąż jest słabo spopularyzowana i narosło wokół niej wiele mitów. Dlatego trzymam kciuki za Wasz rozwój.

- Bardzo dziękuję za wywiad.

- Ja również dziękuję i korzystając z okazji życzę wszystkim zdrowych i wesołych świąt Wielkiej nocy:)

Uwaga: więcej informacji, dyskusja oraz materiały zdjęciowe i filmowe z mistrzem Andrzejem Szajną na naszym forum w wątku: http://gimnastycy.pl/forum/watek-czym-dla-mnie-jest-gimnastyka?pid=11636#pid11636

Share

Wywiad z Tomaszem Małeckim koordynatorem Wrocławskiej sekcji gimnastycy.pl

- Witaj Tomku, czym dla Ciebie jest gimnastyka?

- Bez wątpienia jest największym odkryciem roku 2013

- Czy to oznacza, że to Twój pierwszy kontakt z tym sportem?

- W pewnym sensie tak się czuje. Od czasu, gdy jako dziecko trenowałem w sekcji gimnastycznej minęło wiele lat i mnóstwo rzeczy zapomniałem, więc czuję się jakbym odkrywał tę dyscyplinę na nowo.

- Możesz powiedzieć coś o Twojej aktywności fizycznej?

- Tak. Z zawodu jestem finansistą, więc dla mnie sport, to przede wszystkim sposób na rozładowanie stresu. Uwielbiam być w ruchu i przez te wszystkie lata byłem aktywny, w efekcie czego jestem dość sprawnym fizycznie pięćdziesięciolatkiem. Przede wszystkim był to fitness, jednak po wielu latach te treningi zaczęły mnie nużyć. Wtedy właśnie pojawił się Crossfit, który wniósł powiew świeżości. Na skutek zetknięcia się z ta formą ruchu spróbowałem swoich pierwszych muscle upów na drążku a następnie na kółkach. Poczułem, że to jest to.

- Nie pozostałeś jednak przy Crossficie?

- Cóż, on był pewnym katalizatorem który przywołał wspomnienia lat dziecięcych. Gimnastykę pamiętałem jako sport pełny gracji, doskonały technicznie. W porównaniu z nim Crossfit był trochę gruboskórny ;)

- Na ile metodyka gimnastyczna zmieniła Twoje podejście do sprawności fizycznej?

- Cóż, już pierwsze spotkanie z Tobą pozbawiło mnie złudzeń. Wydawało mi się, że jestem ponad przeciętnie sprawnym fizycznie facetem, który potrafi 30 razy podciągnąć się na drążku. Twoje uwagi odnośnie techniki spowodowały, że ta liczba od razu spadła do 10 :D Cudownym doświadczeniem był dla mnie również trening w sekcji u Adama Kalmana. zobaczyłem tam, jak wszechstronnym narzędziem może być gimnastyka i jakie możliwości rozwoju ona daje.

- Jak zamierzasz kształtować rozwój Wrocławskiej sekcji?

- Chciałbym, by było to miejsce rozwoju dla każdego, niezależnie od poziomu jego sprawności fizycznej, czy wieku. Korzystając z olbrzymiego doświadczenia trenerów których udało mi się zaangażować w ten projekt chcę, by każdy uczestnik zajęć czuł, że jest prowadzony praktycznie indywidualnie, co dla mnie oznacza, że pomimo sporej ilości osób biorących udział w zajęciach trener ma czas dla każdego i dobiera metody treningowe uwzględniając poziom sprawności fizycznej, wiek, rozwój cech motorycznych itp. konkretnego uczestnika.

- Kiedy sekcja rozpoczyna swoją działalność?

- W sobotę 18 stycznia o godz. 13.00 na Stadionie Olimpijskim we Wrocławiu :) Serdecznie zapraszam na ten pierwszy trening wszystkich zainteresowanych. W razie pytań organizacyjnych proszę o kontakt pod nr tel. 606 465 191.

- Bardzo dziękuję za rozmowę.

- Cała przyjemność po mojej stronie :)

,Tomaszmuscle up

Share

Uwaga GDAŃSK!

Z przykrością informujemy, iż dyrekcja Niepublicznej Szkoły Sportowej “Olimpijczyk” rozwiązała z nami umowę dotyczącą wynajmu sali gimnastycznej. Jak nas poinformowano, zostało to podyktowane “troską o sprzęt” oraz “niewywiązaniem się z warunków umowy dotyczących przebywania rodziców na sali” (powiedziano nam, iż rodzice poruszali się po całym obiekcie, podobno miały też miejsce kradzieże rzeczy z pokoi i sal – z zaznaczeniem, że nie jest to uwaga tylko do naszej grupy, lecz do wszystkich wynajmujących salę gimnastyczną).

Dodatkowo wyjaśniono nam, iż decyzją Zarządu rozwiązano umowę nie tylko z nami, ale również z innymi grupami wynajmującymi salę w godzinach popołudniowych i wieczornych.

Osoby, które wpłaciły pieniądze za zajęcia w styczniu, w ciągu kilku najbliższych dni otrzymają zwrot przelewem na konto.

Jednocześnie informujemy, iż NIE KOŃCZYMY DZIAŁALNOŚCI, a jedynie zawieszamy zajęcia do momentu znalezienia odpowiedniej sali. Prosimy zatem o śledzenie strony www.gimnastycy.pl oraz profilu na Facebooku.

W razie pytań w związku z zajęciami i płatnościami prosimy o kontakt telefoniczny lub mailowy.

Share

Opowieść wigilijno gimnastyczna

Pod koniec listopada jeden z naszych instruktorów wrzucił na forum gimnastycy.pl link do artykułu który zaszokował nas wszystkich.

http://supernowosci24.pl/mistrz-zbiera-smieci/

Bohater tego tekstu był nam doskonale znany jako “Miru Spartan” a jego filmy umieszczane na youtube cieszyły się wśród nas olbrzymią popularnością. Fakt, że 10 krotny zdobywca tytułu mistrza Polski, by utrzymać swój klub musi grzebać w śmietnikach, nie dawał nam spokoju i postanowiliśmy coś z tym zrobić.

Nawiązanie kontaktu z Panem Mirosławem zajęło nam trochę czasu, lecz w końcu się udało. Zaproponowałem mu organizację seminarium gimnastycznego z którego dochód w całości byłby przeznaczony na jego klub. “Miru” bez wahania odparł, że bardziej niż pieniądze interesuje go wiedza naszych instruktorów i woli zorganizować imprezę w której udział wezmą jego podopieczni. To podejście bardzo mi zaimponowało i pokazało, że mam do czynienia z prawdziwym trenerem, który zrobi wszystko, by podnieść poziom sportowy swoich zawodników.

Zwróciłem się więc z prośbą do naszych instruktorów o poprowadzenie takich warsztatów. Ku mojemu zaskoczeniu WSZYSCY wykazali natychmiast gotowość wzięcia udziału w tym wydarzeniu. Ponieważ jednak sala którą dysponuje Pan Mirosław jest niewielka, ostatecznie seminarium poprowadziło dwóch instruktorów: Bartłomiej Kaźmierski “Mrówek” i Paweł Wierzchoń “Newcio”.

21 grudnia o 10.00 byliśmy na miejscu. Warunki w których ćwiczą zawodnicy UKS “Spartanie” zrobiły na nas olbrzymie wrażenie. Sala treningowa mieści się w suterenie. W niewielkim pomieszczeniu o wymiarach 8 na 15 metrów ćwiczy ponad 20 osób. Sufit jest tak nisko, że robiąc salto niewiele brakuje do uderzenia głową o sufit. Również drążek umiejscowiony jest tak, że osoby wyższe wzrostem mają problemy z wykonywaniem ćwiczeń i przy wymyku, kołowrotach itp. często uderzają nogami o sufit.

Pomimo tych wszystkich trudności “Spartanie” prezentują niezwykle wysoki poziom umiejętności technicznych. Pan Mirosław z dumą prezentował nam ich umiejętności. Również sam trener pomimo 62 lat zadziwiał nas swoją sprawnością fizyczną.

Zajęcia seminaryjne trwały do godz. 15.00. Instruktorzy bardzo zaangażowali się w pracę z zawodnikami i nic dziwnego, bo rzadko spotyka się tak wdzięczną grupę:)

Na koniec nastąpiła prezentacja sprzętu firmy MT Idea. Jej właściciel Maciej Sołtys zaprezentował swoje najnowsze produkty, który jeszcze nie wszedł do masowej produkcji. Zabawa z uprzężą do treningu siły zrywowej dostarczyła wiele radości i serdecznego śmiechu. Pan Mirosław widząc zaangażowanie swoich podopiecznych próbował podpytywać o cenę tego przyrządu tłumacząc mi, że powoli uzbiera na niego pieniądze. I wtedy nastąpiła kolejna świąteczna niespodzianka. Maciej Sołtys ofiarował “Spartanom” cały prezentowany sprzęt. A było tego sporo: Wolweriny do treningu rozpięć, uprząż do kształtowania siły zrywowej, lina gimnastyczna, 3 pary kółek gimnastycznych z podziałką metryczną. Na widok tych prezentów Panu Mirkowi zakręciła się w oku łezka. Również jego podopieczni nie kryli zaskoczenia. Nie ukrywam, że ten gest Macieja zrobił również wrażenie na naszej ekipie. Po raz kolejny właściciel MT Idea dał nam się poznać jako prawdziwy fascynat gimnastyki, człowiek prostolinijny i szczodry.

Po zajęciach zagościliśmy w domu Państwa Kaźmierczaków na pysznym obiedzie przygotowanym przez żonę Pana Mirka. Wracaliśmy do domu w poczuciu dobrze spełnionego dnia. Dobry uczynek adwentowy został zaliczony :)

Krótki film prezentujący umiejętności Miru Spartana :

Share

Uwaga Gdańsk! Zajęcia na ten tydzień

Mała zmiana planów.

Weryfikuje poprzedniego posta. Zajęcia z okazji Jasełek w szkole Olimpijczyk zostały ustalone na czwartek! (nie jak wcześniej podawałem na sobotę)

W związku z tą zmianą zajęcia w ten czwartek (19.12) nie odbędą się, natomiast zajęcia w sobotę (21.12) odbędą się normalnie o godzinie 13:30.

Za zmiany przepraszamy, jednak święta sprzyjają lekkiemu chaosowi.

Chcielibyśmy życzyć wszystkim Wesołych Świąt Bożego Narodzenia, spokoju i rodzinnej atmosfery oraz konkretnych postanowień na Nowy Rok, które mamy nadzieje będą również związane z gimnastycy.pl!

Share

Sobotnie zajęcia w Olimpijczyku!

Uwaga Gdańsk! Jutrzejsze, sobotnie zajęcia (14.12) oraz sobotnie w przyszłym tygodniu (21.12) musimy odwołać z powodu konserwacji sali (pierwszy termin) oraz jasełek dla dzieci ze szkoły (drugi termin). Jeżeli ktoś ma możliwość odrobienia zajęć zapraszamy we wtorkek i czwartek!

Przepraszamy za zmianę planów.

Share

Wywiad z Sebastianem Cecotem członkiem kadry narodowej w gimnastyce sportowej

- Sebastian zacznijmy od na pozór banalnego pytania: czym jest dla ciebie gimnastyka?

- To proste a zarazem trudne pytanie. Gimnastyka jest sportem który z zamiłowania uprawiam od siódmego roku życia. Jest także moim nauczycielem. Dzięki niej wiem czym jest: wytrwałość, pracowitość, sumienność, współpraca z ludźmi a przede wszystkim nauczyła mnie wiary w siebie i w moje możliwości. Pokazała, że w życiu, podobnie jak na sali gimnastycznej nie jest lekko, jednak jeśli człowiek się nie poddaje, to jest w stanie przezwyciężyć trudności.

- Jak zaczęła się Twoja przygoda z tym sportem?

- Jako siedmioletnie dziecko bawiłem się na placu zabaw. W pewnym momencie zacząłem podciągać się na barierkach. Obserwował to jakiś mężczyzna który podszedł do mojego taty i powiedział, że powinien zaprowadzić mnie na salę gimnastyczną. Tata wziął to sobie do serca i bardzo dobrze, bo już na pierwszym treningu byłem w stanie podciągnąć się na drążku 17 razy. Myślę, że dobre geny odziedziczyłem właśnie po tacie, który też jest niesamowicie silny.

- Potencjał siłowy miałeś niesamowity. A jak wyglądały Twoje pozostałe parametry np. koordynacja ruchowa?

- Generalnie też były ponad przeciętne. Najgorzej było z gibkością i dlatego trzeba było nad nią ciężko pracować.

- Czy Twoim zdaniem w gimnastyce talent i dobre geny to podstawa sukcesu?

- Przeciwnie, uważam, że talent i geny to jedno, lecz ważniejsza jest ciężka praca, systematyczność i sumienność. Uważam, że nie jestem przykładem szczególnie utalentowanego sportowca. To co osiągnąłem zawdzięczam raczej olbrzymiej ilości potu wylanego na treningach.

- Jak wygląda Twój tydzień treningowy?

- To zależy od tego, w jakiej części sezonu jestem. Inaczej trenuje się w okresie przed startowym a inaczej po zawodach. Nie mniej jednak ogólny schemat jest następujący: poniedziałek, środa, piątek 2 treningi po 3 godz., wtorek, czwartek 1 trening, również 3 godz.

- Napięty plan.

- To niestety nie wszystko. Dochodzą studia i praca, bo niestety z samego uprawiania sportu wyżyć się nie da:(

- 6 godzin treningu dziennie, praca, studia dzienne, opanowałeś zdolność bilokacji?! :D

- Jeszcze nie;D Praca tylko w dni, gdy mam jeden trening, studia – staram się chodzić na zajęcia gdy tylko mogę. Praktycznie każdy dzień mam rozplanowany w godz. od 8.00 do 20.00. Wciąż chodzę z notesem, by za tym wszystkim nadążyć.

- Gimnastyka wymagała od Ciebie mnóstwa poświęceń. Musiałeś przeprowadzić się do innego miasta. Dla młodego człowieka, to chyba poważna sprawa. Trzeba rozstać się ze znajomymi, usamodzielnić się. Ile lat miałeś, gdy przeniosłeś się do Gdańska i czy było to dla Ciebie poważne wyzwanie?

- To było w 2008 roku. Miałem wtedy 16 lat. Dla tak młodego chłopaka, który nigdy wcześniej nie był w Gdańsku i miał tu tylko paru kolegów gimnastyków, to było duże wydarzenie.

- Czy miałeś jakieś inne wyrzeczenia związane z gimnastyką?

- Myślę, że zostawienie rodziny i znajomych było największym z nich. Ale w wyczynowej gimnastyce jest na co dzień sporo wyrzeczeń np. dieta. Poza tym jesteśmy młodzi, inni chodzą na imprezy a My nie możemy odpuszczać treningów, więc cierpi również życie towarzyskie.

- Wspomniałeś o diecie. Czy możesz rozwinąć ten temat? Na ile Twoje odżywianie przypomina inne sportowe diety (zwłaszcza kulturystyczną)? Jak restrykcyjnie jej przestrzegasz? Liczysz kalorie, czy tylko zwracasz uwagę, by mniej więcej wszystko się zgadzało?

- Wyczynowy gimnastyk powinien mieć policzone wszystko co do kalorii i rozpisaną bardzo dokładną dietę na każdy dzień. Powinien też mieć do pomocy profesjonalnego dietetyka, który czuwał by nad tym wszystkim ale życie sportowca w naszym kraju nie jest takie kolorowe i brakuje nam zaplecza, więc po prostu staram się, by mniej więcej wszystko się zgadzało.

- Czy to klasyczna dieta węglowodanowo białkowa?

- Tak.

- Na ile według ciebie sukces sportowy zależy od diety?

- Myślę, że dobra dieta ma bardzo duży wpływ na wynik sportowy. Jak wiesz trenujemy po 6 godzin dziennie, więc spalamy mnóstwo kalorii które trzeba następnie dostarczyć do organizmu. Powinniśmy też korzystać z odżywek, niestety nie tylko mnie, lecz również wielu moich kolegów po prostu na nie nie stać.

- Jesteś członkiem kadry narodowej, czy ten status nie zapewnia ci odżywek?

- niestety nie :(

- Nie jesteś objęty jakimś stypendium olimpijskim?

- Nie mam (jeszcze) takich wyników, by dostać stypendium ministerialne. Do tego trzeba dobrych lokat na Mistrzostwach Europy lub Świata. Na szczęście utrzymuje się ze stypendium które otrzymuje z mojego miasta – Piekar Śląskich.

- Ale jak startować na zawodach tej rangi jeśli nie możesz poświęcić całej energii na treningi, korzystać z porad dietetyka, wspomagać się suplementacją itp.?

- Ja zadaję raczej pytanie, jak zdobyć dobrą lokatę na Mistrzostwach Europy lub Świata, jeśli nie ma pieniędzy na to, by tam pojechać :(

- Mimo to nie poddajesz się?

- Nie. Z natury jestem optymistą :)

- Jakie są Twoje sportowe cele na najbliższy okres?

- Mam tylko jeden cel. Są nim Igrzyska Olimpijskie w Rio de Janeiro w 2016r.

- Dziękuję za wywiad i życzę Ci powodzenia :)

- Ja również bardzo dziękuję :)

Krótki film Sebastiana:

Share

Zajęcia w grudniu

Uprzejmie informujemy, iż w zbliżającym się okresie świątecznym, tj. od 24 do 31 grudnia, zajęcia w Niepublicznej Szkole Sportowej “Olimpijczyk” w Gdańsku zostają odwołane.

Ostatni trening w tym roku odbędzie się 21 grudnia (sobota), następny zaś dopiero 2 stycznia 2014 r.

W związku z powyższym zmienia się kwota, jaką należy zapłacić za zajęcia grudniowe. Stawki obowiązujące w grudniu to:

  • dorośli: 112,5 zł (2x tydz.),  63,75 zł (1x tydz.)
  • młodzież: 82,5 zł (2x tydz.), 52,5 zł (1x tydz.)
  • dzieci: 97,5 zł (2x tydz.), 56,25 zł (1x tydz.)
  • pakiet rodzinny: 225 zł (2x tydz.), 150 zł (1x tydz.)
Pozdrawiamy! Do zobaczenia na sali :)
Share

Nowa Sekcja we Wrocławiu

Serdecznie zapraszamy do nowo otwieranej sekcji gimnastycznej we Wrocławiu. To kolejne, trzecie już miasto (po Gdańsku i Warszawie) w którym będą prowadzone zajęcia dla wszystkich pasjonatów gimnastyki, niezależnie od wieku, poziomu sprawności itp.

Pierwsze zajęcia odbędą się w sobotę 18 stycznia 2014r. o godz. 13.00 na sali WOSS AWF Wrocław na Stadionie Olimpijskim.

Grupę poprowadzi Swietłana Tarkowska była zawodniczka szkoły sportowej w Białorusi. Przez 10 lat uprawiała gimnastykę sportową kończąc karierę osiągnięciem klasy mistrzowskiej. Następnie kontynuowała karierę sportową w akrobatyce sportowej. W ciągu 4 lat osiągnęła klasę mistrzowską. Swietłana była również reprezentantką Białorusi i wielokrotną mistrzynią tego kraju w aerobiku sportowym.

Sala gimnastyczna jest wyposażona we wszystkie przyrządy gimnastyczne (batut, poręcze, drążki, kółka itp.)

Szczegółowe informacje można uzyskać od koordynatora grupy Tomasza Małeckiego pod nr tel. 668 371 087 lub mailowo pod adresem: tomaszm691@gmail.com

Share

Relacja z seminarium gimnastycznego organizowanego przez portal gimnastycy.pl

20 października na sali gimnastycznej warszawskiego AWF przy ul. Marymonckiej 34, odbyło się kolejne, trzecie już seminarium gimnastyczne, zorganizowane przez portal i forum dyskusyjne gimnastycy.pl.

W zajęciach trwających 7,5 godz. wzięło udział blisko 60 osób, którymi zajęli się trenerzy i instruktorzy: Piotr Kulbicki, Adam Kalman, Paweł Wierzchoń i Bartłomiej Kaźmierski.Tak duża obsada instruktorska pozwoliła na podział na małe grupy w zależności od poziomu zaawansowania uczestników. Dzięki temu każda osoba biorąca udział w seminarium miała bezpośredni, praktycznie indywidualny kontakt z instruktorem.

Bardzo wysoki poziom zaprezentowali uczestnicy z Calistenics Academy z Bydgoszczy którzy przybyli liczną 24 osobową grupą. Wśród nich na szczególną uwagę zasługuje najstarszy uczestnik seminarium Waldemar Szymkowiak, wybrany przez instruktorów i ekipę gimnastycy.pl na mistrza seminarium.

W trakcie zajęć miał miejsce pokaz sprzętu gimnastycznego firmy MT Idea. Jej właściciel Maciej Sołtys brał czynny udział w treningu imponując siłą i sprawnością fizyczną. Część z prezentowanego sprzętu jest jeszcze w fazie opracowywania i był to swoisty pokaz przedpremierowy. Producent mógł przetestować produkowane przez siebie wyroby i zebrać opinię na ich temat zarówno od doświadczonych trenerów, jak i zwykłych użytkowników. To bardzo pocieszające, że firma MT Idea tak mocno rozwija swoją ofertę sprzętu gimnastycznego, który do tej pory trzeba było sprowadzać zza granicy.

Pod koniec zajęć wszyscy uczestnicy byli potwornie zmęczeni ale i zadowoleni. Wspaniała atmosfera panująca podczas treningu i ilość przerobionego materiału sprawiła, że chyba wszyscy odjechali w poczuciu dobrze spędzonego czasu z olbrzymią ilością wiedzy do wykorzystania w swoich treningach.

Poniżej link do zdjęć z seminarium:

https://www.dropbox.com/photos/c/fEyLUF4I1m9xD0d

https://www.dropbox.com/photos/c/V6ps5WyUw5MemS1

Share